Prawdziwa katastrofa dopiero przed nami
Myślę, że najciekawsze przed nami - gdzieś tak w okolicy wyborów.
Może nawet posłuchamy rozmowy braci...
Bo pijany generał szmacący mundur i obrażający ofiary w Katyniu (które akurat mam ...ś) to dopiero preluduim.
Gdzie wtedy pójdą skompromitowane sieroty na kaczych łapkach?

szełm prosto na tym (hyyyyyyyyyyyy) morderuf żeby mściś jak po Monte kasyno.
Ale mje ten kot w ktpicie ujebał pchłem wolant i tak jakoś jebłem w glebę.
Szystko!
Caa prawda!
- poplaw! poplaw!
i nogi zimnego.
Wybory - jeszcze w kwietniu pisałem o takiej możliwości i zapewne taki scenariusz wyborczy będzie.
Jest tylko jeden warunek - ludziska nie wyniosą na butach dzisiejszych wybrańców wcześniej.
Śmierdzą te przepocone gumofilce i kufajki wyszmelcowane...